wtorek, 1 grudnia 2015

Start. Nie ważne, że do mety daleko, czyli oszczędzanie.

Właśnie stoję na Starcie. Do mety droga dłuższa niż się wydaje. Mogłabym być przerażona, ale nie jestem. Przekroczenie linii startowej to już jest niezły wyczyn. No to ruszamy !

Jak napisałam w poście startowym dziś punktem wyjścia jest przedstawienie Wam stanu moich finansów.

Zacznę od konta oszczędnościowego. Jego stan na dzień dzisiejszy wynosi:




Dużo to czy mało? I tak i tak. Czuję się lepiej mając świadomość, że mam jakieś pieniądze na wszelki wypadek i życiową awarię. Choć nie obraziłabym się gdyby było ich więcej, to oczywiste.

Cel na grudzień to nie ruszyć ANI ZŁOTÓWKI z konta oszczędnościowego. Tak się składa, że ten miesiąc będzie dla mnie wyzwaniem finansowym. Zapowiada mi się dużo wydatków: święta, prezenty, bilety do domu, a dodatkowo jadę na weekend do Łodzi na koncert, a więc znów bilety i opłacenie noclegu.



Do 10 stycznia (dzień wypłaty). Tego dnia też możecie się spodziewać podsumowania miesiąca.

Na 'życie' zostaje' mi trochę ponad 500zł. W tym muszą się znaleźć extra wydatki na wyjazdowy weekend. Będzie ciężko i już to wiem, ale będę kombinować :-)

Po cichu liczę ze świąteczne jedzenie od Mamy pozwoli mi przeżyć trochę bez zakupów :-)

A jak tam wasze finansowe rozeznanie na grudzień?
Zaciskacie pasa czy 'hulaj dusza piekła nie ma' ?


13 komentarzy:

  1. Witaj, też jestem Ania i lubię oszczędzać. Będę śledziła Twego bloga i mam nadzieję, że zaczerpnę z niego jakieś niebanalne wskazówki w temacie ciułania :)
    Życzę powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło, moja imienniczka ;-) Plan jest taki żeby nie wdawać się w górnolotne dyskusje o strategiach finansowych i skomplikowanych inwestycjach, ale pokazywać przyziemne, ludzkie pomysły. Nie zabranie tanich przepisów i tanich bazowych produktów, które można wykorzystać na wiele sposobów. W przygotowaniu ocena pierwszego zamówienia z Tesco24 (oszczędziłam czy nie, taniej w Tesco24, Lidlu czy Biedronce?). Zapraszam, w planach wiele postów ;-)

      Usuń
    2. Czekam zatem z niecierpliwością. Właśnie te "przyziemne" aspekty są najciekawsze.

      Usuń
  2. Gratulacje, będziesz miała łatwiej ode mnie, bo zaczynałem od 1 tys. zł. Co jest Twoją metą, jeśli można wiedzieć? :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaczynałam od 0, ale jakoś tak się nazbierało :-) Tymczasem działam bezmetowo. Marzę o swoim mieszkaniu, ale obecnie mnie na nie stać na kredyt hipoteczny. Jednak mnie to nie zniechęca, bo sytuacja może ulec zmianie, a coś tam na koncie będzie. Na razie chcę mieć finanoswy komfort i poduszkę finansową w razie potrzeby.

      ps: właśnie zachwycona studiuję Twój blog :-)

      Usuń
    2. W sumie jakby na to spojrzeć dokładniej, to każdy zaczyna od 0. Dzięki za miłe słowa, dodałem blog do subskrypcji i będę stałym czytelnikiem :]

      Usuń
  3. Czyżby koncert Florence? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj Aniu, oszczednosci bardzo przyzwoite w stosunku do zarobkow :) mysle ze te 550zl to wyzwanie, ale jezeli czlowiek ma swiadomosc jaki ma budzet i ile moze wydac to sie bardzo ogranicza, takze mocno trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie to dla mnie wyzwanie! Obmyślam taktykę :-) Aż się obawiam co to będzie w podsumowaniu, które pojawi się w styczniu.

      Oszczędności mam z czasów innej pracy, lepiej płatnej, ale nieludzkiej (może keidyś o tym napisze), którą po roku rzuciłam i poszłam na prawdziwy etat. teraz powoli zabieram się do zmiany na lepiej płatną, ale też w kategorii ludzkich warunków:-)

      Kciuki zecydowanie się przydadzą !

      Usuń
  5. ohhh ja to oszczędna nie jestem :(... ledwo się coś uzbiera, to już ręka swędzi żeby wydać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkowicie to rozumiem. Mój skrajny konsumpcjonizm doprowadził do tego, że od 4 miesięcy niczego sobie nie kupiłam, a i przez najbliższe miesiące nie będę musiała. Ciuchy, kosmetyki....wszystko w zapasie.

      Tryby zaczęły mi się przestawiać jakiś czas temu i jestem na dobrej drodze :-) Teraz kupuję coś raz na jakiś czas, ale kiedy rzeczywiście potrzebuję. Wtedy tez decyduję się na wyższą jakoś.

      Usuń
  6. fajnie, że do ciebie trafiłam. kolejne miesięczne rozliczenia, i u ciebie tez 10. na pewno będę zagladac

    OdpowiedzUsuń