czwartek, 31 grudnia 2015

Cześć 2016 ! Będziesz lepszy ?

Wstał dziś ten Nowy Rok, a ja z nim bardzo wcześnie :-)

1 stycznia ułatwia podjęcie pewnych decyzji i zrobienia rachunku sumienia ( i finansów). Niby to tylko data w kalendarzu, ale taka data, która pozwala nam zacząć wszystko prawie od nowa.

Życzę Wam i sobie w tym Nowym Roku wiary w siebie, szczęścia i realizacji zamierzonych celów !!!!

Postanowienia noworoczne? Mam !!!

Od kilku lat ulegają jedynie małej modyfikacji. Są to cele, plany i droga życiowa, którą staram się iść. 



Plan wygląda następująco:

piątek, 4 grudnia 2015

Gdzie te moje pieniędze ?

Jak już wiadomo mam oszczędności i pracę, więc stały wpływ środków na konto.

Oszczędności 'się oszczędzają' na oszczędnościówkach (planuje niedługo lokatę, pierwszą!), ale staram się żeby środki bieżące również przynosiły jakieś dodatkowe wpływy. Kombinuję tak żeby pieniądze, które muszę wydać zdążyły na mnie trochę zarobić :-) 



No to gdzie są te moje pieniądze ?

wtorek, 1 grudnia 2015

Start. Nie ważne, że do mety daleko, czyli oszczędzanie.

Właśnie stoję na Starcie. Do mety droga dłuższa niż się wydaje. Mogłabym być przerażona, ale nie jestem. Przekroczenie linii startowej to już jest niezły wyczyn. No to ruszamy !

Jak napisałam w poście startowym dziś punktem wyjścia jest przedstawienie Wam stanu moich finansów.

Zacznę od konta oszczędnościowego. Jego stan na dzień dzisiejszy wynosi:



sobota, 28 listopada 2015

Relacja niekoniecznie przejrzysta. Nie chcę być świnią.

Ta niekoniecznie przejrzysta relacja to relacja Ja kontra Oszczędzanie. Tak, muszę to głośno i oficjalnie przyznać. Nie oznacza to jednak, że oszczędności nie posiadam, bo coś tam (nie dużo) na koncie mam.
Ostatnio próbuję zapanować nad chaosem moich wydatków. Mocne postanowienie poprawy jest comiesięczne i trwa kilka dni.. Dlatego też ostatkiem zdrowego rozsądku włączam tryb samokontroli, czyli właśnie ten blog.
Niedługo początek roku i w głowie zaczęłam układać plan oszczędzania i wprowadzania do z dniem 1 stycznia. Znam siebie i dając sobie jeszcze miesiąc (grudzień = najgorzej) Nowy Rok przywitam goła i wesoła...jak ta świnka.







'Początek".... nazwijmy to 'Początek Wszystkiego' zaczynam w najgorszym możliwym momencie !!!! Grudzień. Święta. Prezenty. Koncert w Łodzi (dojazd i nocleg). Niestety wypłata grudniowa marna (jak zwykle, ale o tym w kolejnych postach).

Blog ten będzie, jak można się domyśleć, o oszczędzaniu. Z punktu widzenia kobiety, co więcej kobiety humanistki. Także drogi (być może Pierwszy) Czytelniku poza finansowymi klęskami i sukcesami będę popełniać "refleksje finansowe" (też jestem ciekawa co to jest). Planuję również motywować Siebie i Ciebie do podnoszenia swoich kwalifikacji. 


W dzień 'Początku' (czyt. poniedziałek/1 grudnia) przedstawię aktualny stan moich oszczędności, wyjawię smutną prawdę o moich zarobkach i zaplanuję ramowo wydatki na grudzień.


(Jeśli macie jakieś techniczne rady co i jak tu ustawić to chętnie poczytam. Humanistka....ehhhh)



Biedna,
Anna