Nadszedł czas rozebrania na części pierwsze pierwszego miesiąca w Trybie Oszczędnym.
Plan działania pojawił się w TYM poście. Wstępny zarys wydatków i zaciśniętego pasa. Jak ktoś nie pamięta to może zajrzeć i sprawdzić jak mi poszło :-)
Do rzeczy!
1) PRZYCHODY
W kategorii święta dostałam kopertę z funduszem :-)
2) WYDATKI
WYDATKI STAŁE
Wynajmuję pokój wraz ze wszystkimi opłatami (koszt stały). Telefon opłacają mi rodzice do końca lutego, czyli do momentu, w którym kończy się umowa na jednego z nich.
WYDATKI WYJĄTKOWE
Trochę wydatków świątecznych, trochę wyjazdowych. Koszt powrotu ze świąt wyniósł 0zł, bo odwiozła mnie rodzina.
SPOŻYWCZE, CHEMIA, KOSMETYKI
Widać, że sobie nie odmawiałam jedzenia. Akurat w grudniu robiłąm spożywcze zamówienie internetowe żeby uzupełnić zapasy. mam nadzieję, że spowoduje to spadek wydatków w przyszłym miesiącu.
Podsumowanie !!!!
Na koncie zostało 77,49 zł, które przelałam na konto oszczędnościowe. Sytuacje w grudniu uratowała koperta świąteczna, dzięki której nie musiałam naruszać oszczędności.
Nie jestem zadowolona z wydatków na jedzenie i w tej kwestii postanawiam poprawę. Mimo otrzymanych świątecznych rarytasów od Mamy wydałam wiele.
Nie ruszłam oszczędności i to duży plus. Cały miesiąc oceniam jako 7,5 na 10.
Co sądzicie o takiej formie podsumowań? Macie jakieś sugestie? Robię to po raz pierwszy, więc każda dobra rada mile widziana.
Anna





Gratuluję nie ruszenia oszczędności:) U mnie też jest problem z wydatkami na jedzenie, ale już od początku miesiąca staram się rozsądniej robić zakupy i zaczęłam planować obiady. Na razie wydaję mi się, że się sprawdza, zobaczymy co dalej. Trzymam kciuki, żeby styczeń był mniej obfity w wydatki żywieniowe:)
OdpowiedzUsuńZ doświadczenia mogę polecić gotowanie na kilka dni do przodu. Gotuje bazę (np. Ryż i dusze warzywa), a sos czy przyprawy dodaje według zachcianki danego dnia. Gdy wracam po pracy głodna i padnięta to idealne rozwiazanie. Gdyby cos 'gotowego' nie czekało na mnie w domu na bank wstąpiłbym po cos na wynos do pobliskiego baru mlecznego czy jakiejś knajpy. Świadomość tego, ze jak dojdę do domu to od razu sobie cos zjem powoduje, ze sie powstrzymuje :-)
UsuńPodsumowanie fajne, dobrze się je czyta. Powodzenia w kolejnych miesiącach. Ja zapisuję wydatki i planuję budżet już od 6 lat, super sprawa.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Ania
Ja od kilku lat notowałam gdzieś w kalendarzu większe wydatki typu kurtka zimowa, urlop, laptop ect. Wydawało mi sie, ze to wystarczające, ale tak nie było. Tym bardziej Cie podziwiam za Twój długi staż !
UsuńAniu, dzięki za podsumowanie :) ważne, że udało się odłożyć jakąkolwiek kwotę. Jestem wielką zwolenniczką zasady "płać najpierw sobie" - czyli przelaniu dowolnej kwoty na konto oszczędnościowe zaraz po otrzymaniu wypłaty. Dopiero potem opłacam rachunki, a za resztę muszę przeżyć do końca miesiąca. Polecam serdecznie - choć wydaje się trudne to jest do wykonania, a masz gwarancję, że zaoszczędzisz. Ta kasa po prostu znika z budżetu na dany miesiąc i musisz się bez niej obejść.
OdpowiedzUsuńZasadę ta stosuje w 'normalnych' miesiącach :-) Grudzień był miesiącem wykatkowym i nie planowałam wpłacać niczego na konto oszczędnościowe, bo wiedziałam, ze mi zabraknie jeśli tak zrobię. W tym miesiącu juz sobie zapłaciłam i budżet jest juz okrojony o pewna sumę :-)
UsuńWażne, że na plus! :) U nas grudzień był ciężki, ale daliśmy radę. Boję się tylko stycznia, ale mam dużo motywacji.
OdpowiedzUsuńGrudzień zawsze jest ciężki. Choć wydaje mi się, że każdy miesiąc może się taki stać. W styczniu ubezpieczenie samochodu, w lutym dentysta, w marcu.... i tak cały rok. Nawet najmniejszy plus to zawsze plus :-) Powodzenia w styczniu i daj znać jak poszło !
UsuńGratuluje! Grudzień jest wyjątkowym miesiącem, teraz będzie tylko lepiej!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Justyna
Taką mam nadzieję :-) Na razie jest całkiem-całkiem ;-)
UsuńA na premię z Millenium w grudniu się nie załapałaś? Bo ja swoją dostałam dopiero 8 stycznia po złożeniu reklamacji. A miała być wypłacona do 24 grudnia
OdpowiedzUsuńDostałam :-) od razu poszło na konto oszczędnościowe ! Zupełnie o tym zapomniałam. Ten wpływ pokaze sie w kwartalnym sprawdzeniu stanu oszczędności, który planuje :-) W tym miesiącu nie zapomnę o tej premii :-)
UsuńPs: teraz czekam na przelew.
Witaj, uwielbiam takie podsumowania. Zazwyczaj w grudniu sporo się wydaje to styczeń na pewno będzie lepszym miesiącem, trzymam kciuki. Pozdrawiam Marta
OdpowiedzUsuńSzkoda, że blog umarł bo całkiem ciekawie się zapowiadał...
OdpowiedzUsuńOch, nie nie nie :-)
UsuńNie umarł...znaczy się przymarł. Ja dzielnie walczę z finansami i z natłokiem spraw, ale mocne postanowienie poprawy mam !
Haloo jak tam podsumowanie stycznia?
OdpowiedzUsuńMam jeszcze 3 dni do wypłaty :-) Podsumowania u mnie 10 :-) W Matki Pieniężnej ! Muszę powiedzieć, że.....zapowiada się dobrze :-)
UsuńAniu, wrócisz jeszcze do nas? Są tu tacy, którzy mocno Ci kibicują i czekają! :)
OdpowiedzUsuńliczę na to, że jeszcze jakiś wpis się tu pojawi
OdpowiedzUsuńCzekamy, czekamy...
OdpowiedzUsuńJestem pod wrażeniem. Świetny artykuł.
OdpowiedzUsuń